Cześć wszystkim :)
Zbliża się Wszystkich świętych więc poruszę temat śmierci,straty,cierpienia. Nie ma tutaj osoby, która by nikogo nie straciła. Oczywiście każdy jest w innej sytuacji. Po stracie kogoś bliskiego wszyscy starają się pocieszyć mówią, że wszystko będzie dobrze, że czas leczy rany i każdy z nas kiedyś umrze. W sumie coś w tym jest, ale i tak nie można się pogodzić z tą myślą. Moja babcia umarła 17.12.2009r. tydzień przed wigilią nie pamiętam tamtych świąt, dla mnie ich nie było. Teraz już mija 6 lat, a ja i tak pamiętam ten dzień jakby to było wczoraj. Może już tego tak nie przeżywam jak na początku. Byłam przy jej śmierci, nie żałuję tego. Najgorzej było patrzeć jak cierpi. Miała raka. Wiem, że niektórzy mają gorzej, bo stracili rodzeństwo, rodziców, chłopaka/dziewczynę. Mam tylko nadzieję, że macie osobę, która Was wspiera :).
Jeśli chcecie możecie się podzielić ze mną swoją historią.



Marika

Share:

15 komentarze

  1. Pięknie napisane xx

    merows.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mądry tekst i wartościowy, ze świeczką takich szukać gratuluję. Skłania do refleksji http://mylifeismyonlylove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Poruszający tekst, sama nie wiem jak poradziłabym sobie ze śmiercią bliskiej osoby... Wolę nawet o tym nie myśleć
    http://klaududus.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam osobe, która mnie wspiera ^^

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też pamiętam dni jak straciłam dziadków, do tej pory bardzo za nimi tęsknię, ale niestety taka jest kolej rzeczy..:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dobrze, że poruszyłaś taki temat. Jeśli chodzi o mnie to zmarł mi dziadek gdy byłam mała :(
    nutellaax.blogspot.com [KLIK]

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten cytat na obrazku jest cudowny <3
    http://luuvmy.blogspot.com/2015/10/jesienny-zachod.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Super napisane.
    obserwuje
    http://pantofelekkk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja babcia też zmarła na raka :(
    Niestety jak byłam mała miałam około 8 lat bardzo ją kochałam była dla mnie jak mama (może dla tego z moja matka mam tak zły kontakt)
    Pamiętam ze pomieszkiwałam z babcią
    Codziennie rano budził mnie dźwięk lanej wody z kranu do czajnika na kawkę :)
    Pamiętam jak jeździłam z babcia na cmentarz bo babcia tam pracowała (nie wiem co konkretnie robiła)
    Pamiętam jak wchodziłam do budynku na poddaszu:)
    Do dzis obcy ludzie mnie poznają mówią że jestem podobna do babci i pamiętają jak do nich z nią przychodziłam ;) co święta patrząc w światła choinki płakałam ze jej nie ma tu ze mną chociaż ze nie pamiętam żadnych spędzonych z nią świąt moj blog zapraszam
    http://rogatyaniol19.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wygląd bloga ;* a post super ;) oczywiście obserwuję i miło gdybyś Ty również mnie zaobserwowała ;* justperfectfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. MI umarł dziadek na raka. Bardzo to przeżywałam i od tego czasu nie chodzę na pogrzeby bo zbyt mnie to przytłacza! ;c
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ktoś ci powie, że czas leczy rany, to zielonego pojęcia nie mają o czym mówią... Czas nie leczy ran, trzeba chcieć poczuć się lepiej, zapomnieć? czy ruszyć dalej ze swoim życiem.

    http://oczyoutsidera.blogspot.se/ klik

    OdpowiedzUsuń
  13. Post świetny!
    Także byłam przy śmierci bliskiej mi osoby.

    niepowaznanastolatka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis! Mi ostatnio mama umarła i wiele osób mówi że będzie dobrze, czas leczy rany. Ale tak naprawdę to nie prawda. Zawsze będzie nas bolało w sercu, po prostu człowiek ma tyle spraw na głowie, że zapomina.
    Było by mi miło jak byś wpadła na mojego bloga i zostawiła po sobie ślad. Pozdrawiam.

    http://wiktoriaolczak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń