Pomagać czy lepiej dać sobie spokój?



Już Wam opowiadałam jak pół roku temu razem z moim chłopakiem byliśmy w Chojnicach i podszedł do nas bezdomny, który poprosił o jedzenie. W poniedziałek po raz kolejny mieliśmy podobną sytuację tym razem w innym mieście. Po raz kolejny pomogliśmy. Pewnie każdy z Was spotkał się z taką sytuacją i jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Jeśli jest jakaś zbiórka do puszek to też wrzucę jakieś grosze. Nie zarabiam jeszcze sama na siebie dlatego to nie są duże kwoty. Jak byłam młodsza i chodziłam do podstawówki, gimnazjum to nasza szkoła uczestniczyła w zbiórkach z CARITASU. Co jakiś czas chętni dostawali puszki i cegiełki albo świece i chodziliśmy po swojej okolicy zbierając pieniądze. Cała zebrana kwota była przeznaczana do CARITASU, który pomagał biedniejszym rodzinom. Większość osób pomagała wiadomo, że nie każdy był w stanie i rozumieliśmy to, ale znaleźli się też tacy, którzy nas zaczęli wyzywać, że wyłudzamy pieniądze chociaż my grzecznie prosiliśmy. Też bierzecie lub braliście udział w tego typu akcjach?







 UWAGA: Posty będą się pojawiać co wtorek i sobotę. Serdecznie zapraszam :)


Share:

8 komentarze

  1. ładny outfit ;)
    http://lucy-lusia2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Moim zdaniem takie zbiórki mogą naprawdę wiele pomóc, sama miałam takie organizowane w szkole i zazwyczaj starałam się brać w nich udział. Uważam, że jesli jednak spotkamy osobiscie kogos potrzebujacego, lepiej dac mu jedzenie, niz dac pieniądze, nie mając pewnosci, gdzie one trafią... :)


    http://malinkamojabajka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja od pewnego czasu zaczęłam dużo pomagac innym osobom. To sprawia, ze jestem szczęśliwa :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że kiedyś pan poprosił mnie i mamę o jedzenie przed sklepem.
    Daliśmy mu bułki. Wyrzucił je do kosza, bo tak na prawdę zależało mu na kasie.
    Innym razem ktoś chodził po bloku. Każdy znał historię tego człowieka. My również. Podzieliliśmy się jedzeniem chyba w całym bloku. Pamiętam, że mama zrobiła panu kanapki. Usiadł pod naszymi drzwiami na schodach i zjadł je na miejscu.
    Pewnego czasu też podzieliłam się kanapkami, które miałam do szkoły z bezdomnym bez nogi, który spał pod balkonami.
    Nie brałam udziału w żadnych zbiórkach niestety. Jedynie co to razem z klasą wysłaliśmy szlachetną paczkę. No i za niedługo robimy z mamą paczkę dla zwierząt w schronisku.

    lifewithth.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię pomagać i nikomu kromki chleba nie odmówię.
    Pieniędzy nikomu nie daje,bo niektórzy wydadzą je na wino lub piwo. Mogę komuś kupić chleb czy coś innego do jedzenia,ale nie daję nikomu na alkohol.
    Zapraszam do mnie.:)
    Może wzajemna obserwacja?

    OdpowiedzUsuń
  6. Brałam udział w dwóch albo nawet trzech zbiórkach na rzecz biednych. Warto jest pomagać.

    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię pomagać i brałam udział w dwóch zbiórkach pieniędzy, jestem też w Szkolnym Kole Wolontariatu i tam wykonuję mniejsze akcje. :)

    OdpowiedzUsuń